poniedziałek, 6 października 2014

♥ ROK RAZEM ♥

*przepraszam że post spóźniony, problemy rodzinne*

5.10.2013 - 5.10.2014

Daisy, dziękuję Ci za to, że
○ nauczyłaś mnie żyć chwilą
○ pokazałaś mi, jak starać się o małe rzeczy i się nimi cieszyć
○ uświadomiłaś mi, jak warte są uczucia i ich wyrażanie
○ pokazałaś mi, że nie ideał wart jest uwagi
○ stałaś się jedynym przyjacielem, któremu mogę powiedzieć wszystko
DZIĘKUJĘ ♥

Rok temu...











piątek, 3 października 2014

Zakupy i inne

Hej!

Od 29.09 do 5.10 w Biedronce znowu możecie znaleźć akcesoria dla psów. Na pewno wiele z Was pamięta majową ofertę, tym razem rzeczy jest trochę więcej - oprócz zabawek można kupić także ubranka, poidełka, miski, legowiska, woreczki na odchody i inne. Wycofano niestety piłki na taśmie, którą Daisy tak kochała... Ale nie ma także tych feralnych frisbee z plastiku, zamiast nich wprowadzono dyski materiałowe. Jedyne nad czym ubolewam to brak przeszkód agility i tych piłek, no ale nie można mieć wszystkiego. I podnieśli cenę zabawek, bo tym razem kosztują one 8 zł, a nie 6. Miałam o tyle szczęścia, że upatrzyłam akcję jeszcze 28.09 i zdążyłam kupić to co chciałam (a nie tak, jak wtedy)!

W Rossmannie też są ostatnio akcesoria dla zwierząt, w przeciwieństwie do Biedronki niespecjalnie tanie, ale też musiałam kupić co nieco :).


~ Obroża z chustką
Kupiłam ją w Rossmannie, kosztowała 9,99. Były jeszcze do wyboru inne kolory - czarny, czerwony, różowy; ale wybrałam jak zawsze niebieski. Obróżka bardzo ładnie się prezentuje, ale nadaje się raczej tylko na ozdobę, bo jej szerokość wynosi jedynie 1 cm.



~ Przywieszka do obroży
Także z Rossmanna, za 4,99. Były jeszcze kostki, innego rodzaju łapki, zielone, fioletowe, różowe... Do wyboru do koloru. Oczywiście nie mogłam się zdecydować, ale w końcu wzięłam niebieską łapkę. Przywieszka nie ma możliwości wpisania adresu, ale jest bardzo ładna.



~ Ubranko dla psa
Kupione w Biedronce za (tylko!!!) 9,99. Były ich trzy rodzaje: grube, średnie i cienkie. To, które widzicie jest najgrubsze i w kolorze granatowym (były jeszcze inne). Ma kapuzę z futerkiem, rękawy, wewnątrz podszyte jest polarem i posiada odblaskowy element - łapkę. Jest bardzo ciepłe, na duże mrozy. Niestety jest trochę za małe w klatce piersiowej i za krótkie, ale jak na tak niską cenę moja babcia dorobi przedłużenie z włóczki, żeby suni nie było zimno w pupę.



~ Pluszowa zabawka dla psa
Jest to kurczak z Biedronki, kupiłam go za 7,99. Posiada piszczałkę (Daisy boi się piszczałek, ale i tak nie potrafi jej nacisnąć), zrobiony jest z pluszu, a szyję i nogi ma ze sznurków. Dejzula go uwielbia, ale pewnie niedługo wypruje całe wypełnienie (jej nowa pasja).


~ Ubranko dla psa nr 2
To kurteczka średniej grubości z Biedronki. Pasuje na Daisy jak ulał, jest wygodna i nieprzemakalna. Oprócz tego ładnie wygląda. Także była w cenie 9,99 zł. Patrząc za okno, pewnie przyda nam się już za niedługo.

A teraz kilka zdjęć Daisy w/z nowych/mi nabytkach/mi. Niestety mam tylko z telefonu, za co bardzo przepraszam (aparat robi okropne zdjęcia w ruchu w pomieszczeniach). Robiłam je aplikacją Retrica, o której na pewno już słyszeliście z bloga Hani :). Niestety zdjęcia nią robione są strasznie małe, mają nieco ponad 100 pixeli (dodaję w oryginalnym rozmiarze).










~~~~~~
Ankieta zakończyła się. Chciałabym wszystkim baaaardzo podziękować za głosy, pomogły mi w wyborze odpowiedniego koloru. Jak widać, wygrały szelki czarne z 63% głosów, i takie zostaną kupione pewnie na wiosnę. Jeśli chcecie, w komentarzach pod tym postem możecie napisać kto na co głosował, bo jestem ciekawa :).

Jeśli ktoś wchodzi na bloga "między postami", mógł zauważyć nowy banner, który był przez jakiś czas. Ale w końcu zdecydowałam że jest brzydki i przywróciłam stary.

Jak w szkole? Ja mam taki zapierdziel, że szkoda gadać :/. Codziennie po 2, 3 kartkówki dziennie + około 2 dużych sprawdzianów w tygodniu. Na dodatek muszę gnać z lekturą (która jest debilna), bo się zagapiłam. Ostatnio zarobiłam 1 z j. ang. i nie mogę tego poprawić. W ogóle od niedawna mam strasznego doła...

O agility nie mówię, ale nawet na bieganie nie mam w tygodniu czasu. Będę musiała jakoś sobie zaplanować czas, chyba sobie rozrysuję plan, żeby wszystko zdążyć. Ostatni raz byłyśmy w niedzielę, ale przebiegłyśmy tylko ok. 1 km. Było to w parku, więc sunia biegała bez smyczy. Chyba dzisiaj też się wybierzemy. Mam kilka zdjęć z soboty, też trochę biegałyśmy ale mało, Daisy prawie cały czas polowała na wiewiórki. Nie wiedziałam że pójdziemy do parku, i niestety nie wzięłam aparatu.

Pierwsze prawdziwe jesienne zdjęcie.





Będę się zabierać do uszycia kagańca, najprawdopodobniej będzie on z jakiegoś miękkiego materiału, np. polaru. Musi być za duży, bo to praktycznie tylko na pokaz, żeby ktoś się nie przyczepił np. w autobusie, a sunia musi móc ziajać, pić itp. Wiadomo że ona nikogo nie ugryzie, ale czasami zdarza jej się jeszcze pobiec za rowerem czy biegaczem, i żeby nie było.

Notka wyszła taka średnio ciekawa ale cóż. Następny post będzie 5 października :). Pozdrawiamy.


PS. Jutro Dzień Kundelka, kto ma Kundelka? Podarujecie mu coś? No ja mam, ale już chyba nie dostanie nic bo tyle dostała, może mizianko i życzenia. A tak w ogóle to rozpoczął się miesiąc Dobroci dla Zwierząt!